Wszytko zależy od zapotrzebowania na konkretną usługę w twojej okolicy. Większość mówi, że jest to biznes gastronomiczny, lecz na twoim miejscu postawiłabym na coś bardziej niespotykanego jak np. firma budowlana lub inną działalność, na którą zawsze istnieje zapotrzebowanie.
Myślę, że takie ośrodki agroturystyczne to dobre rozwiązanie. Przy każdej nowej działalności będziesz potrzebować pieniędzy. Czytałem że dobrze zabezpieczyć swoje transakcje. Znalazłem nawet http://bezpiecznyprzelew.pl/ i muszę przyznać że mogą Ci się przydać przy zakładaniu swojego interesu.
Wszystko zależy jaką niszę zlokalizujesz na rynku lokalnym - nie można jednoznacznie powiedzieć, że to się sprawdzi , a inna działalność nie. W mojej okolicy na przykład wiele osób miało problem ze sprzedażą starych samochodów, więc wpadliśmy na pomysł żeby zrobić w Tarnowie skup aut. I działa, ale podejrzewam, że w innej małej miejscowości, gdzie już jest coś takiego, usługa by się nie przyjęła.
Popytaj znajomych, czego im najbardziej brakuje w okolicy, albo po co musisz jechać do większego miasta.
Wiele zależy od Twojego lokalnego rynku i zapotrzebowania mieszkańców. Najlepiej zaoferować coś czego jeszcze nie ma u Ciebie w mieście czy okolicznych miejscowościach, bądź coś czego jest mało - podejrzewam, że knajp typu pizzeria nie brakuje. Dodatkowo radzę uderzać w to na czym się chociaż trochę znasz. Nie zrażaj się trudnymi początkami - pierwsze kilka miesięcy może być ciężkie. Ale później będzie łatwiej
Przede wszystkim zastanów się nad tym, co potrafisz i lubisz robić. A potem wyjdź do ludzi i zorientuj się, jakie są ich potrzeby. Może brakuje żłobka albo ludzie potrzebują tanich kursów językowych, zajęć fitness dla osób 50+? Możliwości jest wiele. 40 tys. to zarazem mało, ale i dużo. Musisz jednak zastanowić się dobrze nad tym, co jesteś w stanie wykonywać dobrze i co Ci się szybko nie znudzi.
proponuję sklep alkoholowy... możecie powiedzieć że nie można rozpijać społeczeństwa ale... „sorry taki mamy klimat” a alkohol zawsze będzie dobrze szedł... można to oczywiście połączyć z jakimś spożywczakiem:) a żeby sklep nie przynosił strat trzeba umiejętnie go zatowarowac. Takich rzeczy uczysz się z czasem bo im więcej wyrzucisz tego co nie zeszło tym bardziej jesteś w plecy :/ można a nawet trzeba ratować profesjonalnym sprzetem wyposażenia sklepów czyli np. chłodziarki i lodówki, regały piekarnicze i tego typu sprzęt. Znajomy się zaopatrywał w proboxie z Warszawy. Dodatkowo zrobili mu aranżację sklepu która się przydała. Dobrze zaplanowany sklep plus umiejętne zatowarowanie i wypromowanie się to klucz do sukcesu – to kosztuje oczywiście ale jak się uprzesz i nie wymiekniesz po paru chudych miesiącach to zaczniesz wychodzić na zero a kiedy w końcu i na plus:) jemu się udało więc i Tobie powodzenia!