Moim zdaniem to jest temat dla specjalisty z tego obszaru.
Sztuka tendencyjna, sztuka pouczająca, sztuka rozrywka (…) sztuka, mająca jakiś cel moralny lub społeczny przestaje być sztuką, a staje się biblią pauperum.
Najlepiej dogadać się między sobą w jaki sposób dzielimy firmę lub kto kogo spłaca. Jeśli to jednak nie jest możliwe (a tak było niestety w przypadku mojej byłej już żony) to bez pomocy dobrego prawnika się nie obejdzie - sprawa będzie się ciągnąć latami. Dlatego ja współpracowałem z Kancelarią Adwokacką Wojas Pawlak. Dzięki temu udało mi się wypracować sensowne rozwiązanie (spłaciłem częściowo żonę) a firma została przy mnie.