pytanie może dziwne, ale chciałbym coś wyjaśnić. Choć jestem osbą, która ma własną firmę i prowadzi niemały zespół, to też jestem człowiekiem, który zmaga się z problemem alkoholowym, już od dłuższego czasu. W końcu dojrzałem do teg, by się przyznać. Do tej pory tłumaczyłem, że to stres, bo tutaj trzeba dopiąć projekt itp. itd. W sumie było kilka powodów, które sprawiły, że uznałem swoje picie za problem. Jedno to było to, jak zobaczyłem jakiś polski film, nie pamiętam tytułu, ale własnie o alkoholikach i o ich życiu.. niektóre sceny były tam straszne, ale po chwili zdawałem sobie sprawę, że sam bywałem w podobnych sytuacjach… druga rzecz, to dobry przyjaciel pokazał mi, jak wygląda detoks w ośrodku publicznym, czyli miejscu, do którego mogę trafić, jeśli znów stracę panowanie nad sobą… nie powiem, kieruje mną głównie strach. Ale jak w takim razie podjać leczenie, jak tak wygląda detox?
Chyba wiem, o jakim filmie kolega mówi, rzeczywiście mocne kino. Zresztą na bazie książki, jeśli dobrze pamiętam. W każdym razie, cóż… detoksykacja organizmu właśnie tak wygląda w większości publicznych placówek, albo też po prostu, jak człowiek przesadzi z alkoholem. Wtedy organizm może zachowywać się bardzo gwałtownie, można popaść nawet w śpiączkę. Jednak detoksykacja może przebiegać spokojnie, jeśli wybierzesz np. jakiś renomowany ośrodek terapii uzależnień. Jest sporo takich miejsc, w którym mogą Ci pomóc. A lepiej zacząć działać wcześniej, nim w końcu zaczniesz zaniedbywać swoje przedsiębiorstwo i je stracisz. O życiu nie wspominając.
Zdaję sobie z tego sprawę, ae tak czy inaczej nie uspokaja mnie to jakoś specjalnie. Bo w końcu jak mogą mi pomóc przy takim odtruwaniu? Nie chcę przeżywać tego, co widziałem na tych filmikach… Zawsze był ze mnie chłop na schwał, ale… tego się autentycznie boję.
Cóż, trzeba było o tym najzwyczajniej myśleć wcześniej. Jak to jest, że człowiek tak łatwo wlewa w siebie tę truciznę, ale później boi się leczenia z niej… Chyba nigdy tego nie zrozumiem. I nie dociera do mnie tłumaczenie, że ktoś np. ma dużo stresu bo praca, bo firma itp. No, ale nie jesteśmy tutaj po to, by kogokolwiek moralizować. Posłuchaj, jak wybierzesz np. Ośrodek Terapii Agnus, to tam masz pewność, że będziesz pod opieką dobrych lekarzy. A w jaki sposób pomogą Ci przejsć przez okres detoksykacji organizmu? Podając Ci elektrolity i inne substancje, które pomagają szybciej i mniej boleśnie oczyścić organizm z alkoholu.
Cześć! Sam przez to nie przechodziłem, ale mój kuzyn był na terapii u nich. Powiem Ci tak… miałem go za beznadziejny przypadek, bo rodzina mu się rozpadła, generalnie już prawie wszyscy postawili na nim krzyżyk. Też był partnerem biznesowym, ale z racji faktu, że jego alkoholizm uznano za działanie na szkodę firmy, to cóż… udało się im go wykopać ze spółki. Tylko jego siostra dalej wierzyła, że facet może z tego wyjść. Jak później opowiadał, już po przejściu całej terapii, to mówił, że na początku było ciężko, ale własnie dzięki wsparciu medycznemu obeszło się bez większych komplikacji. Myślę jednak, że najlepiej będzie, jak wejdziesz na stronę i sam poczytasz, jak to mniej więcej wygląda.
Cześć wszystkim. czy są jakieś inne sposoby leczenia alkoholizmu? Nie wiem, cokolwiek byleby nigdzie nie wyjeżdżać i nie być zamkniętym. Odpowiedzcie proszę.
Przede wszystkim spokojnie. Czy chodzi o Ciebie? Jeśli tak to czemu sądzisz że potrzebujesz leczenia? Może po prostu masz gorsze chwile w życiu, każdy takie miewa ale z nich wychodzi.
Jestem spokojna przecież. Wydaje mi sie ze jestem uzależniona bo ostatnio potraciłam psa jak jechałam po pijaku. Widziałam jego oczy, jak na mnie patrzył i nie wyhamowałam... Zaczęłam dużo pić kiedy mąż zaczął duzozarabiac. Nagle zaczęło nas na wszystko stac, wszystko przychodziło tak łatwo i poczułam ze moje zycie jest bezcelowe. Nawet nie potrafiedokladnieokreslic kiedy to siestalo...