Wydaje mi się, że ludzie często, delikatnie mówiąc - ubarwiają swój życiorys przy wypełnianiu takich kwestionariuszy. Czy pracodawca może to jakoś wykryć? Jakie są tego konsekwencje?
Ludzie często koloryzują, udzielają odpowiedzi ich zdaniem społecznie akceptowalnych. Przedstawiają siebie takimi, jakimi chcieliby być, co niekoniecznie może mieć wiele wspólnego z prawdą. Pracodawca może przeprowadzić odpowiednie testy kompetencji. Tutaj jest przykład zastosowania takiego testu http://iakg.pl/pl/ocena-kompetencji/111 ... yklad.html
Można zaczęrpnąć informacji na różnych portalach społecznościowych tj. Goldenline lub Profeo, lecz ja często sprawdzam facebooka i muszę powiedzieć, że już parę razy kłamstwo w ten sposób wykryłem
Ubarwianie życiorysów to faktycznie częsty problem. Wydaje mi się, że rozmowa kwalifikacyjna to jeden z najlepszych sposobów weryfikacji danych,umiejętności i kompetencji.
Po pierwsze ważne jest skontaktowanie się z wcześniejszym pracodawcą i sprawdzenie na jakim faktycznie stanowisku pracował nasz potencjalny pracownik i co należało do jego obowiązków.
Po drugie rozmowa. Ciężko jest udawać, że zna się języki obce na poziomie zaawansowanym jeżeli pracodawca rozpoczyna rozmowę na różne tematy właśnie w tym języku.
Po trzecie prośba o rozwiązanie branżowego problemu przez potencjalnego pracownika podczas rozmowy.
Oprócz tego oczywiście można sprawdzić pracownika na portalach typu goldenline, ale tam też pracownik może "ściemniać".
Jakie mogą być konsekwencje? Wyrzucenie z pracy, jeżeli okaże się, że nie masz takich umiejętności, jakie zapewniałeś, że masz. Kwestionariusz można trochę ubarwić, ale nie można w nim kłamać.