Brzmi jak przysłowiowe piąte koło u wozu... ale takie porównanie chyba nie byłoby uzasadnione.
Skąd taki pomysł? Ano stąd, że do niektórych mebli biurowych można sobie domówić dodatkowe akcesoria. A wśród nich właśnie noga podpierająca. To chyba nie jest część zapasowa, tylko takie swego rodzaju "rozszerzenie". W jakich przypadkach taka dodatkowa noga mogłaby się okazać przydatna albo wręcz niezbędna?
UPDATE
Chyba mi nie wierzycie, że biurko może mieć 5 nóg...
W takim razie zajrzyjcie na stronę https://www.wyposazeniegaudia.pl/ i poszukajcie akcesoriów dodatkowych. Gdzieś tam jest ta opcjonalna noga do biurka. Tylko że brakuje zdjęcia, jest rysunek/schemat przedmiotu.