Coraz częściej wyjeżdżam z pracy na różne szkolenia. Z tego co zaobserwowałem to w ostatni wieczór szkolenia wszyscy konkretnie imprezują Problem w tym, że min ja jestem jednym z kierowców więc muszę na następny dzień wsiąść za kółko No i teraz zastanawiam się czy kupić sobie jakiś alkomat (chociaż trochę szkoda mi kasy) czy po prostu szukać jakiegoś posterunku policji w okolicy i tam się zbadać przed drogą. Co Wy robicie w takich sytuacjach
ale na ten komisariat policji to chcesz jechać autem? bo jeśli tak, to jak policjanci będa o tym wiedzieli, a Tobie wyjdzie coś na badaniu alkomatem to Ci współczuję . możesz ponieść wtedy konsekwencje prowadzenia po pijaku na komisariat.
lepiej kup sobie alkomat w jakimś spy shopie. taki najprostszy nie kosztuje wcale dużo.
Ja też raczej polecam kupić alkomat Ewentulanie jeszcze możesz skorzystać z takiego wirtualnego alkomatu. Ale wiadomo, że tam 100 % pewności nie będziesz miał
Tutaj sobie zobacz wszystko http://www.wirtualnyalkomatonline.pl/ Generalnie musisz podać ile wypiłeś alkoholu i jakiego. Do tego np swoją wagę i płeć. Im więcej danych podasz tym otrzymasz dokładniejsze wyniki. Wiadomo, że nie zastąpi to normalnego alkomatu, ale przynajmniej możesz szacunkowo określić przez jaki czas nie powinieneś prowadzić jeszcze auta.
blackspade pisze:Tutaj sobie zobacz wszystko http://www.wirtualnyalkomatonline.pl/ Generalnie musisz podać ile wypiłeś alkoholu i jakiego. Do tego np swoją wagę i płeć. Im więcej danych podasz tym otrzymasz dokładniejsze wyniki. Wiadomo, że nie zastąpi to normalnego alkomatu, ale przynajmniej możesz szacunkowo określić przez jaki czas nie powinieneś prowadzić jeszcze auta. Ahh rozumiem. W sumie to całkiem fajna alternatywa, dzięki za info Najwyżej przestanę pić o jakiejś określonej godziny tak żebym zdąrzył wytrzeźwieć
Najlepszym sposobem na uniknięcie nieświeżości na następny dzień to darowanie sobie alkoholu na imprezie. Przecież bez tego też można się dobrze bawić. Kierowca powinien być odpowiedzialny i rozważny. Przypomina, że jeśli wozisz innych to za nich także odpowiadasz, nie tylko za siebie
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.
Ja kupiłem specjalistyczny alkomat elektrochemiczny Iblow. Osobiście uważam, iż nie ma lepszego sposobu na zbadanie się na obecność alkoholu w naszym organizmie. Zmierzając w stronę posteruku policji tylko stracisz sporo czasu, nerwów... no i kto wie, może przy okazji nabawisz się zbędnych kłopotów. Dzięki nie muszę się martwić o kłopot tego typu, gdyż posiadam pod ręką alkomat w swojej furze.