Zwracacie uwagę na to, jaką uczelnię skończył Wasz pracownik? Przykładowo, czy w CV robi na Was większe wrażenie niż coś mniej znanego? Czy liczy się dla Was tylko to, że ktoś skończył szkołę i bardziej interesuje Was to, co umie? Ja opowiadam się za tym drugim podejściem, chociaż nie powiem, zdarzało mi się sprawdzać profile szkół na golden line, żeby zorientować się, jaką mają renomę.
myślę, że to w zasadzie zależy od danej branży - np. w branżach związanych np. z inżynierią wiedza pozyskana na studiach odgrywa bardzo ważną rolę. i już w trakcie trwania nauki nabiera się doświadczenia i praktyki więc warto aby już na tym etapie wykonywać pracę profesjonalnie i pod okiem fachowców. inaczej jest np. w przypadku zawodów kreatywnych, artystycznych - gdzie tak na prawdę skończony kierunek nie jest ważny a liczy się właśnie wrodzona pomysłowość i talent - czyli rzeczy w zasadzie nie do wyuczenia. ja znam wiele osób po prawie czy ekonomii, które po skończeniu studiów stwierdziły, że jest to jednak nie dla nich i znalazły pracę w bardziej kreatywnych zawodach.
Dokładnie, właściwie gdybym miała wybierać, to raczej patrzyłabym na rubrykę "doświadczenie" a mniej na wykształcenie. Prawo pozwala na zatrudnienie młodocianego (więcej tu: http://www.zywiec-praca.pl/pracownik-ml ... oje-prawa/) więc wydaje mi się, że sam fakt, że dana osoba ma np. 24 lata i rozbudowane CV dobrze świadczy o niej i o jej podejściu do pracy.
Jeśli doświadczenie jest niewielkie, wtedy patrzy się na wykształcenie, chociaż oczywiście ta informacja o niczym nie przesądza. Ale jakieś informacje trzeba z CV wyczytać Myślę, że to kwestia indywidualnego podejścia. Dla jednych pracodawców ukończona uczelnia nie będzie miała znaczenia, inni zatrudnią tylko pracowników po studiach na najlepszych uniwersytetach. Oczywiście "najlepszych" według panującej opinii, a to nie zawsze jest adekwatne.