Mój mąż od kilku lat jest jednym z wiceprezesów w firmie kosmetycznej. Teraz właściciel postanowił przejść na emeryturę i sprzedać większość udziałów w firmie. Przedsiębiorstwo dość dobrze funkcjonuje i zatrudnia ponad 50 osób. Jak przyjdzie nowy właściciel to nigdy nie wiadomo czy nie będzie chciał zwolnić większości zespołu, który jest zgrany i ma ogromną wiedzę na temat procesów technologicznych zachodzących w firmie. Dlatego postanowił, że razem z częścią osób wykupi udziały od właściciela i staną się współwłaścicielami firmy. Coś takiego w skrócie nazywa się wykup menedżerski. Niestety nie mają wystarczającej ilości środków na pokrycie całej kwoty więc są obecnie na etapie poszukiwania jakiego funduszu private equity. Zastanawiam się jakie są plusy i minusy transakcji wykupu menadżerskiego. Dość dużo informacji na ten temat znaleźliśmy na stronie firmy Avallon: Są to bardzo ogólne informacje a ja potrzebuje źródła z praktycznymi przykładami. Czy jest wśród użytkowników tego forum osoba, która brała udział w wykupie menedżerskim? Interesują mnie opinia menedżera wykupującego firmę, byłego właściciela czy osoby zatrudnione w private equity. Jak dużo jest ryzyko niepowodzenia? Jaki musi być wkład własny a jaki procent wartości firmy pokrywa fundusz? Jak wygląda ewentualna spłata? Może lepiej postarać się o kredyt pod zastaw firmy? Jakie banki finansują takie inwestycje? Wiem że mam dużo pytać ale jest to dość poważna decyzja i chciałabym znać wszystkie jej aspekty.