Cześć wszystkim!
W mojej firmie nie działo się najlepiej - zapach odgrzewanego jedzenia, szeleszczenie i dzwonienie sztućcami rozbijało rytm pracy. W celu zmiany sytuacji (przecież nie zabronimy pracownikom jeść) podjęliśmy współpracę z . Prowadzą internetowy sklep z bakaliami, batonami, a nawet sojowymi kotletami mielonymi! Na spróbowanie kupiliśmy kilka rzeczy: trochę orzechów, daktyli, owsianki - towar przyjechał następnego dnia. Zdrowe przekąski, mega miła obsługa, korzystne warunki, a co najważniejsze - pracownicy najedzeni i pełni energii!
W biurze zapanował porządek, poprawił się ogólny nastrój (kto nie lubi zjeść batonika na koszt firmy?), a przede wszystkim: wzrost wydajności pracowników. Najedzeni, skupieni na swojej pracy lepiej realizują zadania. Pomysł spodobał się tak bardzo, że teraz w biurze stoi automat ze zdrowymi przekąskami!
Dążąc do brzegu: nie przejmujcie się problemami - zdrowy rozsądek, odpowiednia reakcja i ciągłe myślenie o dobru firmy i pracowników może czynić cuda. Z Bakallandem współpracujemy do dzisiaj, a u mnie w domu też zawsze jest coś do schrupania - nie muszę już straszyć dzieciaków dentystą, bo zamiast czekolady jedzą żurawinę

Zapraszam do dyskusji: jak wygląda sytuacja z posiłkami w Waszej firmie?
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji!