to fajna sprawa. Mam znajomego, który z tego korzysta. Przestał palić, idzie zima, więc nie trzeba będzie z nim wychodzić na zimne powietrze i wdychać smrodu papierosów. Minus jest taki, że podobno często się to psuje i trzeba nowe kupować, więc koszty są niewiele mniejsze od kupowania papierosów. Ale zdrowiej przynajmniej, a to bardzo ważne
Silna wola to najlepszy sposób - nie psuje się i jest za darmo A tak serio, jechanie na substytutach niewiele da na dłuższą metę. Chcąc rzucić trzeba to zrobić w sposób konkretny, a nie ratując się półśrodkami, które na początku oczywiście są dobrym rozwiązaniem, ale nie powinny stać sie docelowym żeby np zamiast zwykłych fajek palić nonstop elektroniczne
Po co z jednego wydatku wchodzić w drugi ? Kwestia wydawanych pieniędzy przyczynia się do rzucenia przez wiele osób i nie muszą się bawić w elektroniczne papierosy .
e-fajki niekoniecznie musza sluzyc do rzucania, znam ludzi ktorzy sie po prostu przerzucili na nie zeby nie truc sie substancjami smolistymi i tlenkiem wegla, nikotyny chca nadal
no właśnie, jakoś na ulicach nie widać ludzi z tym czymś ja to miałem kiedyś w ustach, ale naprawdę nic przyjemnego - bardzo dziwny smak i w ogóle nie pasuje to
W moim przypadku próba rzucenia palenia przy wykorzystaniu e-papierosów całkowicie się nie powiodła. Przed zakupem takiego urządzenia nigdy nie paliłem w domu. Po zakupie zacząłem palić przed komputerem, przed tv - przez co zużycie nikotyny w moim przypadku drastycznie wzrosło przy całkowitym spadku spożycia substancji smolistych. Dla zdrowia e-fajki są zdecydowanie lepsze od normalnych papierosów, ale w rzuceniu palenia raczej nie pomagają.
e-papierosy mają jedną wadę mianowicie nie kończą się po kilku minutach jak zwyczajny papieros którego wypalamy i na jakiś czas mamy "spokój" w przeciwieństwie do jego elektronicznego brata którego można paaaaalić i paaaalić i nie gaśnie, a sam proces palenia wydłuża się..
Mój znajomy też to miał, myślał najpierw że pomoże mu to rzucić palenie bo był przyzwyczajony ze palił co chwile i jak nie miał zajęcia to już nie miał co robić, jednak się nie sprawdziło, nie wytrzymał i zaczął palić dale niestety... Chociaż mi się wydaje ze jak ktoś naprawdę chce zerwać z nałogiem to mu się to uda. Chociaż mogę sie mylić bo nigdy nie paliłam tego świństwa i nie zamierza