Skoro studenci odpadają, to komu zamierzasz wynajmować mieszkanie ?
Dzisiaj ludzie potrafią kalkulować bardziej, większość wie że lepiej wziąć kredyt który miesięcznie wyjdzie np. 750 zł i spłacać swoje własne mieszkanie, aniżeli płacić komuś 500 czy więcej czynszu za wynajem.
Nie zapominaj, że wielu ludzi na starcie lub niedługo po starcie nie stać jeszcze zwyczajnie na kredyt, albo co więcej - bank kredytu im nie przyzna. Takie są realia. To nie USA, gdzie kredyt każdy na wszystko dostaje. Zresztą po kryzysie to i u nich chyba szał na kredyty się skończył.
początkujący dobrze myśli, jeśli nie zginie po drodze w gąszczu ofert i przepisów, to masz realne szanse gościu na dobre zainwestowanie pieniędzy. Tak więc powodzenia, zdawaj relacje co jakiś czas (przynajmniej fajnie by było wiedzieć jak Ci poszło)
początkujący pisze:Studenci to jest jakaś opcja do wynajmu, jednak z mojej strony raczej niechętnie. Mieszkania nie szanują zbytnio, imprezują wiele, a na remont składka w ich przypadku będzie ciężka...
No właśnie moja babcia niedawno wynajmowała takiej parce mieszkanie, a potem musiała wkładać kasę w remont łazienki : kafle zbite, lustro w kawałkach, syf na ścianach (rzygali) koszmar jakis.
Na szczęście ma mnie i razem zaplanowałyśmy przyzwoity remont łazienki (stąd parę inspiracji) i teraz szukamy tylko rodzinom żeby wynająć - mniej syfu potem zostaje
Cichutko po parapecie kocica sobie szła.
Różne artykuły do poczytania: http://www.artykulprasowy.info/
Myślę, że kupno mieszkania to dziś bardzo dobra inwestycja. Warto poszukać jakiejś ciekawej oferty na ogłoszeniach nieruchomości. Grunt to mieć z czego wybierać, żeby postawić na najbardziej opłacalną opcję.
Popieram przedmówcę. Studentów łatwo znaleźć, zwłaszcza blisko uczelni, ale upilnować najtrudniej. Komukolwiek wynajmiesz musisz go często odwiedzać. Np. osobiście przychodzić co miesiąc po czynsz.
nawet wtedy mogą zdążyć się zniszczenia i niezaplanowane koszty. Można pobrać kaucję, np. za 2 m-ce. Należy dokładnie domówić kto płaci koszty bieżące i jak to ma się odbywać. Nie może być sytuacji, że nie masz informacji co miesiąc o opłacie czynszu czy wody...
Tak czy siak zmieścisz się w średniej - obecnie liczy się, że stopa zwrotu z wynajmu jest równa inflacji.
Może i studenci nie szanują zbytnio wynajmowanych mieszkań, ale zawsze można je wynajmować osobom pracującym, dorosłym czy z dziećmi. Wtedy będzie zupełnie inaczej. Ja się właśnie rozglądam za mieszkaniem do kupienia i przychylam się ku jednemu z tych tanie mieszkania warszawa. Może mi coś doradzicie?